Switch to light theme

0

Szachy potrzebują lepszej wołowiny: Giri kontra Nakamura po prostu nie wystarcza

4 min
Thumbnail for article: Szachy potrzebują lepszej wołowiny: Giri kontra Nakamura po prostu nie wystarcza
Tylko najbardziej nowocześni szachiści mogliby rozpocząć budowanie napięcia przed wielką walką od obgadywania analityki i liczby widzów.

W świecie szachów wrze nowa waśń.

Ale nie ekscytujcie się za bardzo. Jeśli liczyliście na porządną, godną długiej, dramatycznej historii tej gry rywalizację, przy której fruwają stoły, to sprzeczka między 31-letnim GM Anish Giri a 38-letnim GM Hikaru Nakamura może was nieco rozczarować.

Zamiast pójść w pełnym stylu Muhammada Alego czy Larry'ego Birda, ci dwaj rozpoczęli swoją kłótnię od dyskusji o analityce.

Zdecydowanie nie byliśmy pod wrażeniem. Gdy obaj panowie przygotowują się do Candidates Tournament 2026 – absolutnie najważniejszego wydarzenia w szachowym kalendarzu w tym roku – wszystko wydawało się nieco... drobnostkowe.

Źródłem sporu nie jest naruszenie przepisów, kontrowersja związana z oszustwem czy odmowa uścisku dłoni, ale problem z harmonogramem, w który obaj zostali wplątani. To nie wina żadnego z graczy.

Po jednej stronie mamy prestiżowy Grand Chess Tour (GCT), tradycyjny cykl turniejów na żywo, wspierany milionami Rexa Sinquefielda, legendą GM Garrym Kasparowem i kilkoma najlepszymi arcymistrzami świata, którzy uwielbiają w nim grać. Albo przynajmniej zbierać oferowane w nim pieniądze.

Po drugiej stronie jest nowszy, bardziej efektowny Esports World Cup (EWP), który po raz pierwszy w zeszłym roku przyjął szachy do swojego cyfrowego grona i wraca nie za miliony, ale za miliardy Arabii Saudyjskiej. Oprócz jeszcze większej puli nagród ma też zupełnie inną publiczność. Nic dziwnego, że arcymistrzowie spoglądają na niego z tęsknotą.

W tym roku EWP powróci, by zgarnąć jeszcze więcej blasku fleszy. Niestety, kluczowe daty zarówno EWP, jak i GCT nakładają się na siebie. Oznacza to, że niektórzy elitarni gracze, związani kontraktami z GCT, mogą nie być w stanie wziąć udziału w finałach EWP, nawet jeśli się zakwalifikują.

Wkracza Nakamura: streamer, arcymistrz i jedna z największych szachowych osobowości online z 3,1 miliona subskrybentów na YouTube.

W filmie dotyczącym kolizji terminów pięciokrotny mistrz USA argumentował, że nakładanie się terminów może być dobre dla gry. Jeśli uznane nazwiska opuszczą EWC, stwierdził, może to stworzyć szanse dla nowych twarzy.

Potem padła linia, która wywołała oburzenie.

Niektórzy z tych stałych zaproszonych, zasugerował Nakamura, po prostu nie przyciągają widzów.

To nie spodobało się Giri.

Holenderski numer jeden, od dawna znany ze swojego ostrego dowcipu w mediach społecznościowych, odpowiedział na X, oskarżając Nakamurę o przecenianie własnej ważności.

To był klasyczny Giri. Od lat widzimy, jak jego ostry dowcip rządzi mediami społecznościowymi. Ale Nakamura nie zamierzał tego tak zostawić.

Odrzucił porównanie Giri jako zasadniczo błędne, argumentując, że jego wpływ leży przede wszystkim w transmisjach na żywo, a nie w filmach na YouTube.

Nawet dyrektor generalny FIDE Emil Sutovsky wtrącił się do rozmowy, próbując zachować pokój.

W tym momencie debata przerodziła się z analityki w oskarżenia o osobiste ambicje.

Giri zasugerował, że komentarze Nakamury nie były niewinną analizą, ale egoistyczną próbą poprawy własnych szans w EWC.

To było cięte oskarżenie: że Nakamura nie tylko gonił za wyświetleniami, ale pozycjonował się konkurencyjnie, umniejszając swoich rówieśników.

Nakamura odpowiedział kpiną, a nie zaprzeczeniem, wyśmiewając pomysł, że knuje jakiś wielki strategiczny plan.

"Szachiści zawsze myślą, że wszystko kręci się wokół strategii" – zażartował.

Touché.

Nad całym sporem unosi się oczywiście GM Magnus Carlsen, największa gwiazda szachów i ktoś, kto miał w przeszłości mnóstwo (o wiele lepszych) waśni zarówno z Girim, jak i Nakamurą.

Wiele można by tu powiedzieć o tym, jak szachy to już nie tylko to, co dzieje się na szachownicy, jak ważne jest to, kto przyciąga uwagę i jak osobowość może liczyć się prawie tak samo jak wyniki. Ale nie będziemy w to wchodzić.

To, co chcemy zobaczyć, to trochę dobrej, staromodnej pompy przed Candidates. Giri, Nakamura i Carlsen to trzy gwiazdy z być może największą liczbą fanów w szachach – jeśli oni nie potrafią tego zrobić, to kto?

Kiedy Giri i Nakamura usiądą naprzeciw siebie podczas Candidates Tournament na Cyprze, wszystko będzie na szali. To wydarzenie jest ogromne dla nich obu. A flagowy turniej FIDE jest ogromny dla szachów jako całości.

Szachy widziały prawdziwie legendarne rywalizacje: gorzkie wojny psychologiczne, lodowate gierki umysłowe, wieloletnie urazy. W porównaniu z nimi ta waśń wydaje się bardziej jak nieporozumienie dotyczące analityki YouTube.

To nowoczesne. To internetowe. To trochę drobnostkowe. I daleko mu do Conora McGregora popijającego whiskey i grożącego rozbiciem szczęki na żywo w telewizji. Może oszczędzają to na Cypr.

Ale do tego czasu, w erze, w której szachy walczą o uwagę w zatłoczonym krajobrazie rozrywkowym, nawet skromna waśń jest lepsza niż nic.

Szachy potrzebują lepszej wołowiny: Giri kontra Nakamura po prostu nie wystarcza / Aktualności / World Chess - Oficjalna platforma FIDE Online Chess