Zaczęło się, jak to teraz bywa, od statystyki. „8 posunięć. Carlsen na 99% celności” – napisał @TakeTakeTakeApp, chaosowy concierge szachowego Twittera.
https://x.com/anishgiri/status/1913907875061096483 (https://x.com/anishgiri/status/1913907875061096483)
Anish Giri – arcymistrz, holenderski nr 1 i powszechnie uważany za najsuchszego człowieka na świecie w pozytywnym sensie – zacytował tweeta z lekkim przytykiem:
„Cieszę się, że @VBkramnik jest na miejscu, by być świadkiem tego wyczynu osobiście!”
Jeśli wiesz, to wiesz. Jeśli nie, oto podsumowanie: Vladimir Kramnik, były mistrz świata i obecny internetowy strażnik fair play, spędził ostatni rok ostrzegając wszystkich, którzy chcą słuchać, że elitarne szachy zaczynają wyglądać… podejrzanie. To znaczy: niepokojąco przypominająco silnik. Nie wymienia nazwisk, ale też nie nie wymienia nazwisk.
Więc tweet Giri? Dobrze wymierzony kuksaniec. Nie wrogi.
Ale Kramnik nie robi kuksańców. Odpowiada czymś, co można by określić jako łagodny manifest:
„Mafia nieustannie powtarza ten »żart« od ponad roku… tanie chwyty PR… oszukiwanie głównej publiczności, która nie ma pojęcia…”
I tak oto zaczynamy.
Tyle że to nie walka. To coś ciekawszego: subtelna, coraz bardziej publiczna różnica zdań na temat tego, na co właściwie patrzy szachowy świat.
Po jednej stronie: Giri, który nie zaprzecza, że oszustwa istnieją, ale wydaje się bardziej zaniepokojony tym, jak tworzy się narracje i kto ma prawo je tworzyć. Jego swobodny komentarz? Że nikt – ani mafia, ani antymafia – nie zadał sobie trudu, by wyjaśnić, dlaczego wydarzenie w Paryżu zostało po cichu odwołane.
Po drugiej stronie: Kramnik, który widzi, jak sama struktura gry jest niszczona przez statystyki takie jak „99% celności” używane bez niuansów i kontekstu. Dla niego to nie tylko liczba – to ramię PR większej kampanii mającej na celu normalizację gry, która nie wygląda już jak ludzka.
Obaj mają rację.
Statystyka 99% jest prawie bez znaczenia bez kontekstu (wczesne otwarcia są wyuczone na pamięć, wszyscy spokojnie). Ale Kramnik też nie ma halucynacji – zaufanie do fair play doznało kilku prawdziwych uszczerbków, a szachowy świat nie był dokładnie przejrzysty w kwestii tego, jak sobie z nimi radzi.
Więc to, co wyglądało jak przypadkowy tweet, zamieniło się w test Rorschacha:
Giri widział spin. Kramnik widział zgniliznę. A fani, po raz kolejny, zostali z obserwowaniem, jak dwóch czołowych graczy wskazuje na znacznie głębszą rozmowę, której nikt nie chce prowadzić na głos.
Uwaga redakcji: World Chess uruchomi dedykowany projekt medialny jeszcze w tym roku. W międzyczasie będziemy publikować wybrane historie, komentarze i depesze właśnie tutaj. Bądźcie czujni.
