Magnus Carlsen powiedział tak. Nachylili się. Uśmiechnął się – najwyraźniej szczerze, sądząc po dowodach fotograficznych, które później opublikowała na Instagramie. Potem wstał, podszedł do sędziów turnieju i poprosił ich o skonfiskowanie jej telefonu.
Wygrał też partię.
Nurman nie jest tu tylko przypisem. Jest sklasyfikowana jako pierwsza wśród kobiet poniżej 20. roku życia w światowym rankingu FIDE, mistrzyni Azji w blitzu i srebrna medalistka Olimpiady Szachowej 2024 z Kazachstanem. Jest, innymi słowy, dokładnie taką młodą zawodniczką, jaką szachy potrzebują, by ludzie o niej wiedzieli – kimś, kto pokonał wszystkich w swoim wieku, a potem pojawił się w Niemczech, by zmierzyć się z najlepszym w historii.
Partia, według jej własnych słów, była naprawdę ekscytująca. Ta część dostała trzy lajki.
Selfie dostało internet.
Podpis Nurman brzmiał:Magnus pozostaje Magnusem. Miała na myśli to ciepło. Co jakoś czyni to jeszcze zabawniejszym.
