Szachowa awantura, która trwa i trwa: Niemann kontra Nepo

Każdy lubi sportową rywalizację z głęboką, wrzącą niechęcią między dwoma czołowymi graczami. A szachy właśnie taką mają.
Gdy myślałeś, że saga między 22-letnim amerykańskim GM Hansem Niemannem a dwukrotnym pretendentem do tytułu mistrza świata z Rosji, GM Ianem Nepomniachtchim wreszcie doszła do naturalnego końca, szachowi bogowie dali nam kolejny odcinek.
Pamiętasz mecz w Belgradzie?
Osiem partii klasycznych. Mnóstwo szumu. Środki antyoszukiwawcze. Rzekoma pula nagród w wysokości 100 000 dolarów. Szansa dla Niemanna, by sprawdzić się przeciwko jednemu z arcymistrzów, którzy jego zdaniem zniszczyli mu karierę.

Mecz był lodowaty. Ale wynik to 4-4, remis, i myśleliśmy, że Niemann się zrehabilitował i że to koniec sprawy. Nic z tego.
Gdy obaj gracze przenieśli się na supermocny UzChess Cup, który rozpoczął się w tym tygodniu w Taszkencie, zabrali ze sobą swoją trwającą waśń.
Nepomniachtchi najwyraźniej wciąż był niezadowolony z zachowania Niemanna podczas i po ich meczu w Belgradzie, więc odmówił uścisku dłoni Amerykaninowi przed turniejem.
Według Nepo, Niemann „musi nauczyć się, jak się zachowywać” i, jak to ujął, „nie jest już nastolatkiem”. Wow.
Rosyjski numer jeden, który sam był zajęty odbudową swojej reputacji jako elitarny GM, powiedział, że uznał zachowanie Niemanna za lekceważące i był również sfrustrowany, że komunikacja między obozami najwyraźniej załamała się po zakończeniu meczu.
Gdyby to było mało, Nepo również ostudził jeden z największych tematów do dyskusji wokół wydarzenia: pieniądze.
Przez tygodnie mecz był szeroko dyskutowany jako pojedynek o 100 000 dolarów. Nepomniachtchi twierdzi teraz, że prawdziwa kwota była „znacznie mniejsza” i powiedział wprost, że „wstyd mu nawet powiedzieć”, jaka była rzeczywista pula nagród. Zasugerował również, że ważne szczegóły – w tym ewentualny tiebreak – nigdy nie zostały odpowiednio uzgodnione z wyprzedzeniem.
Niemann, który wyłożył gotówkę z własnej kieszeni, widzi sprawy nieco inaczej.
Przed rozpoczęciem UzChess Cup Niemann najwyraźniej naciskał na organizatorów, aby wyjaśnili procedury tiebreaku jeszcze przed rozpoczęciem turnieju. Powód? Belgrad.
Niemann powiedział, że jego proponowany tiebreak został tam odrzucony, co najwyraźniej wciąż go martwi.
Omawiając regulamin turnieju, Niemann zażartował nawet ze swojego pozornego daru przewidywania, mówiąc dziennikarzom: „Zobaczycie poziom moich przepowiedni w tym tiebreaku”.
Całe to spieranie się nie pomogło graczom. W 1. rundzie zarówno Niemann, jak i Nepo przegrali swoje partie. Obaj gracze wygrali następnie w 2. rundzie i zremisowali w 3. – mieli dokładnie takie same wyniki.
Niemann i Nepo mają się spotkać dopiero w 8. rundzie, przedostatniej rundzie turnieju. Może to coś rozstrzygnie?