Switch to light theme

0

'Wielki zastrzyk energii': kampania Buettnera stara się pozyskać zwolenników Rosensteina po wyborach w ECU

3 min
Thumbnail for article: 'Wielki zastrzyk energii': kampania Buettnera stara się pozyskać zwolenników Rosensteina po wyborach w ECU
Niemiecki biznesmen Jan Henric Buettner twierdzi, że chce zjednoczyć tych, którzy sprzeciwiają się Arkady'emu Dvorkovichowi.

Manewry przed tegorocznymi wyborami prezydenckimi FIDE stają się coraz bardziej strategiczne.

W poniedziałek, po wyniku ubiegłotygodniowych wyborów do Europejskiej Unii Szachowej (ECU), kampania prowadzona przez niemieckiego biznesmena Jana Henrica Buettnera okrzyknęła wynik „wielkim zastrzykiem energii” dla swojej kandydatury do kierowania FIDE, światową organizacją zarządzającą szachami.

Jednocześnie wyciągnęła rękę do zwolenników rywala w wyścigu prezydenckiego, Wadima Rosensteina – ruch, który wydawał się mieć na celu powiększenie koalicji Buettnera przed Zgromadzeniem Ogólnym FIDE w Samarkandzie.

Rosenstein poparł trzecią listę w wyborach do ECU, na czele której stał Bachar Kouatly, były prezes Francuskiego Związku Szachowego. Lista Kouatly'ego zdobyła zaledwie 7 z 53 oddanych głosów, podczas gdy urzędujący prezes ECU Zurab Azmaiparashvili i jego zespół zostali ponownie wybrani z komfortowym wynikiem 35 głosów. Polski pretendent Łukasz Turlej otrzymał 11 głosów.

Mimo że wybory do ECU były oddzielne od wyścigu prezydenckiego FIDE, kampania Buettnera argumentowała, że wynik pokazuje rosnące międzynarodowe poparcie dla jej platformy.

„Wynik pokazuje wiarygodność, jedność i siłę szerokiej koalicji, którą budujemy w międzynarodowej społeczności szachowej” – powiedziała kampania w oświadczeniu.

Wynik sugeruje, że Rosenstein ma obecnie ograniczone poparcie wśród europejskich federacji poza Niemcami, gdzie pełni funkcję delegata FIDE. Podczas gdy Niemiecki Związek Szachowy jest jedną z największych krajowych federacji na świecie, ma jeden głos w wyborach prezydenckich FIDE, tak jak każda inna federacja członkowska.

Nie musi to jednak odzwierciedlać szerszych perspektyw Rosensteina. W ostatnich tygodniach aktywnie prowadził kampanię w Ameryce Południowej, kolejnym wpływowym bloku wyborczym, i oczekuje się, że będzie kontynuował zabieganie o poparcie w Afryce i Azji przed wyborami.

Jako założyciel WR Group i siła napędowa WR Chess, Rosenstein dysponuje również znacznymi zasobami finansowymi, aby wspierać międzynarodową kampanię.

Dla Buettnera priorytetem wydaje się natomiast zjednoczenie federacji dążących do zmiany przywództwa w FIDE po prezydenturze Arkady'ego Dvorkovicha. Poniedziałkowe oświadczenie wyraźnie wskazywało, że ma nadzieję osiągnąć to pod własnym sztandarem.

Apel o jedność

Być może najbardziej godnym uwagi aspektem oświadczenia był jego ton wobec Rosensteina i jego zwolenników.

Kampania Buettnera zaprosiła federacje, które w Bukareszcie poparły preferowanych przez Rosensteina kandydatów, do przyłączenia się do własnej koalicji.

W komunikacie prasowym opublikowanym w poniedziałek Buettner i jego kandydat na wiceprezydenta Pein powiedzieli: „Zapraszamy federacje, które poparły listę Wadima Rosensteina, do współpracy z nami w kształtowaniu przyszłości FIDE.”

Kampania wyraziła również gotowość do „konstruktywnej współpracy” z WR Chess, organizacją założoną przez Rosensteina, wyrażając nadzieję, że będzie ona mogła nadal wnosić wkład w międzynarodowe szachy „w ramach struktur FIDE, zgodnie z przepisami FIDE i standardami sportowymi.”

To wyciągnięcie ręki jest jak dotąd najwyraźniejszym sygnałem, że Buettner postrzega konsolidację głosów przeciwko urzędującemu jako kluczowy element swojej strategii przed wyborami do FIDE.

„Nasza kampania nigdy nie dotyczyła osobowości” – głosiło oświadczenie. „Zawsze chodziło o zebranie jak najmocniejszego zespołu, aby służyć każdej federacji i wzmacniać globalną społeczność szachową.”

Oświadczenie zakończyło się powtórzeniem hasła kampanii: „Wzmacnianie federacji. Rozwijanie szachów razem. Tworzenie możliwości.”

Wybory prezydenckie FIDE odbędą się na Zgromadzeniu Ogólnym w Samarkandzie jeszcze w tym roku, gdzie krajowe federacje wybiorą kierownictwo organizacji na kolejną czteroletnią kadencję.

Kto jednak jeszcze wtedy pozostanie w grze, może się zmienić.