Switch to light theme

0

Szachy stały się teraz odcinkiem Sukcesji

3 min
Thumbnail for article: Szachy stały się teraz odcinkiem Sukcesji
Patriarcha odszedł. Niechętny spadkobierca nie chce tej pracy. Zhańbiony były szef krąży z obietnicami, a zarząd głosuje za dziesięć tygodni – w Samarkandzie. Niech ktoś zadzwoni do HBO (ale pewnie nie odbiorą).

Każdy odcinek Sukcesji ma ten sam schemat: człowiek na szczycie zostaje nagle usunięty przez siły poza kontrolą rodziny, tymczasowa figura, na którą nikt nie głosował, zajmuje fotel, a każda ambitna osoba w budynku zaczyna liczyć głosy, zanim jeszcze wyjdzie komunikat prasowy. W środę świat szachów przeszedł cały ten łuk w jeden dzień.

Patriarcha: Arkady Dvorkovich, prezydent FIDE od 2018 roku i – oddajmy mu, co jego – człowiek, który przeciągnął federację z reliktu zimnej wojny do funkcjonującego organu sportowego. W środę UE umieściła go na 21. liście sankcyjnej, wciśniętego między tankowce cieniowej floty a kryptobanki. Nazwał tę decyzję „nielegalną i niesprawiedliwą” i obiecał walczyć z nią „wszelkimi możliwymi środkami”. Ale FIDE jest zarejestrowana w Szwajcarii, a szwajcarskie prawo nie pozwala osobie objętej sankcjami kontrolować spółki – więc pod wieczór zawiesił swoje uprawnienia, zamiast pozwolić, by konta federacji zamarzły wokół niego. Jego poprzednik w tym samym kłopocie trzymał się trzy lata, podczas gdy FIDE traciła bankowość; Dvorkovich potrzebował jednego wieczoru. Nawet jego odejścia są efektywne.

Niechętny spadkobierca: Viswanathan Anand, 56 lat, pięciokrotny mistrz świata, wiceprezydent FIDE, a teraz – na mocy artykułu 19.2 statutu, szachowego odpowiednika wyłącznika awaryjnego – tymczasowy prezydent światowych szachów.

Anand jest pierwszym mistrzem świata na tym stanowisku od czasów Maxa Euwe, który w latach 70. namawiał Bobby'ego Fischera do wsiadania w samoloty, i prawdopodobnie jedyną osobą w szachowej polityce bez wrogów, frakcji i widocznego apetytu na to wszystko. Przyjął funkcję wiceprezydenta jako godny grzecznościowy gest. Teraz otrzymał federację, wojnę prawników i olimpiadę – w tej właśnie kolejności.

Głosowanie: dziesięć tygodni. FIDE wybiera swojego prezydenta we wrześniu–październiku na Zgromadzeniu Ogólnym w Samarkandzie – mieście na Jedwabnym Szlaku, dawnej stolicy Timura, naturalnym środowisku dynastycznych intryg – i do środy wynik był formalnością. Dvorkovich miał poparcie około 100 federacji w Afryce i Azji, i żadnego problemu z limitem kadencji, bo FIDE zniosła limity kadencji w 2023 roku.

Teraz każdy z tych delegatów musi odpowiedzieć na pytanie bez dobrej odpowiedzi: kogo powinni poprzeć, skoro pan Dvorkovich nie startuje.

I tu – bo szachy nigdy nie pozwalają, by kryzys obył się bez ozdób – pojawia się duch minionych sezonów: Kirsan Ilyumzhinov, prezydent FIDE w latach 1995–2018, objęty sankcjami USA w 2015, zdjętymi z niego w 2025, a teraz obdzwaniający 54 federacje w Afryce w pogoni za swoim starym stanowiskiem.

Ilyumzhinov jest poza szachami najbardziej znany z tego, że przez dekady utrzymywał, z uśmiechem i na poważnie, że został kiedyś zabrany na pokład obcego statku kosmicznego. Jest, od tego tygodnia, prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym potencjalnym kandydatem w stawce – zdanie, które należy przeczytać dwukrotnie. Jest też pretendent z Zachodu – Wadim Rosenstein, niemiecki organizator startujący jako kandydat reform z – grający rolę zewnętrznego człowieka z pieniędzmi, którego rodzina nigdy nie widzi nadchodzącego.

I jest też Jan Henric Buettner – niemiecki przedsiębiorca, który zarobił pieniądze budując AOL Europe, wydał je na zamkowy kurort nad Bałtykiem, a następnie współzałożył Freestyle Chess z Magnusem Carlsenem – on też startuje, z szanowanym angielskim organizatorem Malcolmem Peinem na swojej liście.

A więc: zawieszony patriarcha walczący o swoje dobre imię w sądzie w perspektywie lat, wybory w perspektywie tygodni, regent kochany przez wszystkich i nie pragnący niczego, powracający wygnaniec z pozaziemskimi referencjami oraz około 200 federacji przeliczających głosy na korytarzach Samarkandy. Sankcje miały dotyczyć geopolityki. W rzeczywistości zamieniły najbardziej senne wybory w sporcie w jedyne, które warto oglądać w tym roku.

Dziesięć tygodni. Jeden fotel. Przynieście popcorn i drugi paszport.

Szachy stały się teraz odcinkiem Sukcesji / Aktualności / World Chess - Oficjalna platforma FIDE Online Chess