FIDE, światowa federacja szachowa, jest w poważnych tarapatach. Nie da się tego uniknąć.
W zeszłym tygodniu potwierdzono, że pięć wpływowych federacji członkowskich pozywa główną federację parasolową do najwyższego sądu sportowego. Grupa połączyła siły, by zakwestionować kontrowersyjną decyzję z zeszłego miesiąca o zniesieniu ograniczeń wobec Rosji i Białorusi jako nielegalną.
Ale dla FIDE jest jeszcze gorzej. World Chess dowiedziało się, że kolejne federacje rozważają przyłączenie się do akcji przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) wszczętej przez Ukrainę, Anglię, Norwegię, Estonię i Niemcy. Wyzwanie dla autorytetu FIDE jest jasne.
Teraz atakowana federacja, reprezentująca 200 organizacji członkowskich na całym świecie, odpowiedziała. FIDE zasygnalizowało, że będzie bronić się przed tym narastającym buntem w swoich szeregach.
A więc kosztowna, szkodliwa i najprawdopodobniej długotrwała batalia prawna nas czeka. Administratorzy gry są w stanie wojny domowej.
To nie może być dobry wizerunek dla organizacji, która jest strażnikiem gry i ma za motto „Gens una Sumus” (łac. „Jesteśmy jedną rodziną”).
Nie wiadomo jednak, jak bardzo prawdziwi gracze w FIDE faktycznie się tym przejmują. Prawdopodobnie są zdeterminowani, by zatwierdzić decyzję ws. Rosji bez względu na wszystko.
Bezpośrednim problemem jest to, że bez akceptacji wniosku Zgromadzenia Ogólnego FIDE o dopuszczenie zawieszonych federacji z powrotem do rywalizacji, turnieje nieuchronnie zostaną zakłócone.
Konieczne jest osiągnięcie porozumienia. Jednak przy stanowczym stanowisku FIDE i widocznej goryczy po obu stronach, wszystko wskazuje na to, że do tego potrzebne będzie orzeczenie CAS. To może być jeszcze daleka droga.
W międzyczasie wszystkie oczy będą zwrócone na wydarzenia takie jak Olimpiada Szachowa FIDE 2026 w Uzbekistanie, gdzie ten spór może potencjalnie eskalować.
W tle pozostaje głębsze pytanie o zarządzanie grą przez FIDE i komu tak naprawdę służy. To, czego naprawdę chcą Ukraina, Anglia, Norwegia, Estonia i Niemcy, to inna struktura przywództwa w FIDE, w której takie decyzje nie mogą być przeforsowywane.
W oświadczeniu wydanym po złożeniu wyzwania prawnego, światowa federacja szachowa potwierdziła, że otrzymała kopię skargi. Wyraziła pewność co do swojego stanowiska prawnego i procesu decyzyjnego.
„FIDE otrzymało kopię skargi złożonej przez pięć federacji (Ukraina, Anglia, Norwegia, Estonia i Niemcy) do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS)” – powiedział rzecznik.
„Apelacja dotyczy niedawnych decyzji Zgromadzenia Ogólnego FIDE w sprawie ograniczeń wobec Rosji i Białorusi.
„FIDE przeanalizuje skargę i złoży terminową oficjalną odpowiedź do CAS. Pozostajemy pewni naszego stanowiska prawnego i integralności procedur Zgromadzenia Ogólnego.”
Reprezentacje Rosji i Białorusi zostały zawieszone w turniejach drużynowych organizowanych przez FIDE w 2022 roku po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Poszczególni zawodnicy z obu krajów nadal rywalizują pod neutralną flagą, ale udział drużyn pozostaje zakazany w ramach reżimu sankcji.
W 2024 roku Zgromadzenie Ogólne FIDE zatwierdziło decyzje umożliwiające stopniową ścieżkę powrotu drużyn rosyjskich i białoruskich, począwszy od zawodów młodzieżowych, a potencjalnie rozszerzając na seniorskie turnieje drużynowe w przyszłych cyklach. Te posunięcia spotkały się z silnym sprzeciwem wielu federacji, szczególnie w Europie.
Krytycy odnowili również wieloletnie oskarżenie, że FIDE jest nieproporcjonalnie wpływane przez rosyjskie interesy.
Rosja od dawna ma znaczącą wagę polityczną w organizacji, a obecny prezydent FIDE Arkady Dvorkovich jest byłym wicepremierem Rosji.
Podczas gdy FIDE konsekwentnie odrzuca zarzuty o stronniczość polityczną, przeciwnicy argumentują, że głosowania Zgromadzenia Ogólnego odzwierciedlają wpływy Rosji, a nie konsensus w szerszej społeczności sportowej czy oficjalne stanowisko Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl). FIDE jest stowarzyszone z MKOl i prawnie zobowiązane do przestrzegania jego decyzji.
Apelacja do CAS przenosi teraz spór z wewnętrznego zarządzania na arenę prawną sportu, z potencjalnymi konsekwencjami dla międzynarodowych turniejów drużynowych zaplanowanych na 2026 rok i później. Jego decyzja może mieć dalekosiężne skutki, wykraczające poza szachy.
CAS nie ogłosił jeszcze harmonogramu rozpatrywania sprawy. Każde orzeczenie może mieć daleko idące implikacje dla polityki sankcyjnej FIDE i przyszłego udziału drużyn rosyjskich i białoruskich w międzynarodowych szachach.
Do tego czasu szachy są w niezłym bałaganie. Potrzebują rozwiązania.
