Switch to light theme

0

Niemieckie szachy w stanie wojny: Spór w DSB eskaluje po odrzuceniu wniosku o kongres

4 min
Thumbnail for article: Niemieckie szachy w stanie wojny: Spór w DSB eskaluje po odrzuceniu wniosku o kongres
Podczas gdy tacy gracze jak Keymer i Bluebaum torują sobie drogę na arenie międzynarodowej, w niemieckich szachach krajowych nie wszystko jest w porządku. Dlaczego administratorzy szachowi tak uwielbiają walczyć?

W DSB, Niemieckim Związku Szachowym, mieszczanie kierujący organizacją ogłaszają nowe stanowisko: pełnoetatowy szef prasy i public relations.

Kogokolwiek DSB zatrudni do pracy w swoim biurze w berlińskim Parku Olimpijskim, musi być dobry, bardzo dobry. Bo będzie miał piekielnie trudne zadanie.

W ostatnich latach DSB znajdował się bowiem w stanie niemal ciągłego napięcia z powodu serii wewnętrznych sporów – a z perspektywy PR nie wygląda to dobrze.

Ingrid Lauterbach na FIDE World Senior Team Championships.
Ingrid Lauterbach na FIDE World Senior Team Championships.
Zdjęcie: Mark Livshitz/FIDE.

Poza Niemcami może to nie być tak oczywiste. Przy szachownicy DSB miał powody do świętowania oszałamiającego sukcesu niemieckich szachów, szczególnie w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

GM Vincent Keymer zaczął realizować swój niewątpliwy talent serią wyników, które wyniosły go na czwarte miejsce na świecie, czyniąc 21-latka drugim najwyżej sklasyfikowanym Europejczykiem na świecie po wiecie kim z Norwegii.

Co więcej, we wrześniu GM Matthias Bluebaum zapewnił sobie całkowicie nieoczekiwane miejsce w turnieju FIDE Candidates 2026, który rozpoczyna się pod koniec tego miesiąca, po imponującym drugim miejscu w Grand Swiss. Ma teraz szansę na walkę o tytuł mistrza świata w tym roku.

Niemcy w górę?

Niemcy, kraj Laskera, miały właśnie zaszczyt gościć na własnej ziemi turniej o mistrzostwo świata, inauguracyjne Freestyle Chess World Championship w Weissenhaus na północnym wybrzeżu kraju.

A co z tym sporem? W zeszłym roku wydawało się, że ogłoszono rozejm, a DSB – z ponad 97 000 członków, jedna z największych federacji szachowych na świecie – miał już najgorsze za sobą.

Ale według najnowszych pogłosek z Berlina, opisanych przez André Schulza w niemieckojęzycznym Chessbase, to tylko złudzenie: za kulisami nie wszystko jest w porządku w jednej z tradycyjnych potęg szachowych.

Najnowszy rozdział tego ciągłego i coraz bardziej gorzkiego sporu dotyczy prezydent DSB WIM Ingrid Lauterbach. Od miesięcy pięć regionalnych związków próbuje ją usunąć.

Lauterbach, była reprezentantka Anglii, została wybrana na prezydenta DSB w 2023 roku, stając się pierwszą kobietą na tym stanowisku w 146-letniej historii organizacji.

Jednak jej rządy nie przebiegały pomyślnie. Pod silną presją, by ustąpić, Lauterbach ostatecznie zgodziła się, pod warunkiem przeprowadzenia procedury na pełnym kongresie federacji.

Teraz wniosek kilku regionalnych związków o zwołanie nadzwyczajnego kongresu tak szybko, jak to możliwe, został formalnie odrzucony przez kierownictwo federacji – co oznacza, że spór jest daleki od zakończenia.

Termin tego kongresu – z pięcioma stowarzyszonymi związkami naciskającymi na jego jak najszybsze odbycie – okazał się głównym punktem spornym.

Kierownictwo federacji wywołało ogromne oburzenie, odrzucając najnowszy wniosek o zwołanie nadzwyczajnego kongresu w maju. Lauterbach trzyma się, na razie, i nie puści do sierpnia.

Tło konfliktu sięga kilku miesięcy wstecz. Lauterbach została ponownie wybrana na prezydenta DSB w czerwcu 2025 roku po zaciętym i kontestowanym głosowaniu, a krytycy już kwestionowali jej styl przywództwa i komunikację z regionalnymi federacjami.

Napięcia wzrosły jeszcze bardziej w dalszej części roku w związku z debatami nad decyzjami personalnymi – w tym zwolnieniem wieloletniej dyrektor zarządzającej Anji Gering – oraz nieporozumieniami w kierownictwie federacji.

Jesienią pięć zbuntowanych związków – Badenia, Berlin, Hamburg, Szlezwik-Holsztyn i Niemiecki Związek Szachów Korespondencyjnych – wezwało już do wotum nieufności i zażądało nadzwyczajnego kongresu w celu wyboru nowego prezydium.

Ostatecznie osiągnięto kompromis: Lauterbach zgodziła się ustąpić później, z wyborami zaplanowanymi na specjalny kongres w sierpniu 2026 roku.

Sytuacja zaostrzyła się ponownie w lutym, gdy wiceprezes ds. finansów Alexander von Gleich ogłosił swoją rezygnację, powołując się na nieporozumienia w prezydium dotyczące planowania finansowego i komunikacji wewnętrznej.

Po tym wydarzeniu rebelianci złożyli nowy wniosek. Ich pomysł: przekształcić już zaplanowane na 16 maja spotkanie DSB w pełny nadzwyczajny kongres.

Argument był w dużej mierze finansowy. Zorganizowanie zwykłego posiedzenia komitetu w maju, a następnie kongresu zaledwie kilka miesięcy później oznaczałoby dwa duże wydarzenia w szybkiej kolejności – co zdaniem związków było niepotrzebnie kosztowne i nieefektywne.

Sprawa w sądzie

Lauterbach skierowała wniosek do doradcy prawnego federacji, Thomasa Strobla, który stwierdził, że propozycja jest niedopuszczalna.

Zgodnie z jego interpretacją statutu, federacje członkowskie mogą żądać zwołania kongresu – ale nie mogą określić dokładnej daty, ponieważ uprawnienie do ustalenia terminu i miejsca należy do prezydenta.

Drugi argument był proceduralny: statut zezwala na takie żądanie tylko wtedy, gdy żaden kongres nie jest już zaplanowany w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Ponieważ federacja zaplanowała już kongres na sierpień 2026 roku, Strobl uznał, że wniosek nie może zostać przyjęty.

W rezultacie spotkanie 16 maja we Frankfurcie pozostanie zwykłą sesją komitetu. Nadzwyczajny kongres zaplanowano teraz na 8 sierpnia 2026 roku.

Ale to zbyt długo dla federacji, które złożyły wniosek, i nie są one przekonane do argumentacji prawnej. Twierdzą, że nie nalegały na konkretną datę, a wcześniej ogłoszony kongres sierpniowy był jedynie deklaracją polityczną, a nie formalnie zaplanowanym wydarzeniem.

Zapowiedziały, że skierują spór do sądu arbitrażowego federacji.

Tak więc, wraz ze sprawą dotyczącą FIDE przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu, mamy kolejny szachowy spór, który najwyraźniej zostanie rozstrzygnięty przez prawników.

Federacje szachowe, co? Nikt tak nie potrafi się wewnętrznie kłócić jak federacja szachowa.

Niemieckie szachy w stanie wojny: Spór w DSB eskaluje po odrzuceniu wniosku o kongres / Aktualności / World Chess - Oficjalna platforma FIDE Online Chess