Switch to light theme

0

Czy najnowsze partnerstwo FIDE powinno budzić pytania? Rosnąca rola Freedom Holding w finansowaniu szachów

4 min
Thumbnail for article: Czy najnowsze partnerstwo FIDE powinno budzić pytania? Rosnąca rola Freedom Holding w finansowaniu szachów
Nowe partnerstwo FIDE z Freedom Holding Corp obiecuje większe inwestycje w szachy – ale historyczne powiązania firmy z Rosją rodzą trudne pytania o wizerunek.

FIDE, światowa federacja szachowa, musi skądś brać pieniądze, prawda?

Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę źródła wsparcia są ograniczone. Rosyjski strumień gotówki dla FIDE wysechł, a wielcy sponsorzy, tacy jak Koleje Rosyjskie czy Aerofłot, nie są już akceptowani.

Rodzina Scheinbergów z siedzibą na wyspie Man sfinansowała szereg wydarzeń, w tym edycję Turnieju Kandydatów FIDE w 2024 roku, i zadeklarowała wsparcie dla edycji 2026.

Jest też Freedom Holding Corp, który połączył siły ze Scheinbergami, by współfinansować wydarzenie w 2026 roku na Cyprze, wyspie, gdzie mieści się jego europejska siedziba. Od wydarzeń 2022 roku to właśnie Freedom Holding skutecznie zastąpił brakujące rosyjskie pieniądze. Na pewno widzieliście: ich logo zdobi prawie każdą dużą imprezę FIDE.

W poniedziałek FIDE ogłosiło nowe partnerstwo z Freedom Holding, pozycjonując firmę inwestycyjną jako oficjalnego partnera swoich globalnych programów rozwojowych do 2026 roku.

Na papierze umowa wygląda na duży zastrzyk dla szachów. Strona FIDE chwali finansowanie turniejów, wsparcie dla zawodników i trenerów, inicjatywy edukacyjne i rozwój talentów na kilku kontynentach. W czasach, gdy FIDE boryka się z problemami na wielu frontach, zastrzyk prywatnego kapitału jest zarówno na czasie, jak i znaczący.

Ale partnerstwo rodzi też niewygodne pytanie: kim dokładnie jest Freedom Holding i czy świat szachowy powinien przyglądać się temu bliżej?

Globalna siedziba Freedom Holding znajduje się w USA, a firma jest notowana na NASDAQ, prezentując się jako międzynarodowa firma usług finansowych. Jednak jej historia i działalność są ściśle związane z rynkami poradzieckimi, zwłaszcza Kazachstanem i historycznie Rosją.

Jej założyciel i dyrektor generalny, Timur Turlov, zbudował znaczną część wczesnego biznesu firmy w rosyjskim systemie finansowym, zanim firma w ostatnich latach zmieniła strukturę i branding.

Turlov jest prezesem Kazachskiej Federacji Szachowej i Międzynarodowej Szkolnej Federacji Szachowej. Dwa lata temu, na Zgromadzeniu Ogólnym FIDE w Budapeszcie, to sojusznik Rosji z Azji Środkowej – Kirgistan – kontrowersyjnie zgłosił wniosek o „przywrócenie pełnych praw narodowym federacjom szachowym Rosji i Białorusi”. Wniosek został odrzucony w obliczu międzynarodowego oburzenia, ale w grudniu ubiegłego roku zatwierdzono dwa podobne wnioski.

Wydawało się, że Turlov, a przynajmniej Kazachska Federacja Szachowa, jest bardzo przyjazny Rosji.

Freedom Holding publicznie zdystansował się jednak od Rosji po inwazji na Ukrainę w 2022 roku – podobno zbywając niektóre aktywa – ale w kręgach finansowych i regulacyjnych pojawiają się pytania o głębokość i kompletność tego rozdziału.

To czyni partnerstwo szczególnie delikatnym dla FIDE, kierowanej przez prezydenta Arkadego Dvorkovicha, byłego wicepremiera Rosji.

Od 2022 roku FIDE jest pod ciągłą kontrolą w kwestii udziału Rosjan w szachach, balansując między międzynarodowymi normami sportowymi a realiami geopolitycznymi. Jakiekolwiek postrzegane ponowne wprowadzenie wpływów związanych z Rosją – bezpośrednich lub pośrednich – grozi ponownym otwarciem tych debat.

Nie ma sugestii, że w samej umowie jest coś nie tak. Wręcz przeciwnie, finansowanie Freedom Holding może zapewnić znaczące wsparcie dla zawodników, federacji i inicjatyw oddolnych na całym świecie. Szachy tego rozpaczliwie potrzebują.

Jednak w dzisiejszym klimacie równie ważne jest, jak to wygląda.

Organizacje sportowe we wszystkich dyscyplinach musiały zmierzyć się ze źródłami swojego finansowania – czy to od podmiotów wspieranych przez państwa, osób narażonych politycznie, czy firm o złożonych powiązaniach geopolitycznych. Szachy nie są wyjątkiem.

Obawa nie dotyczy tego, co Freedom Holding robi teraz, ale tego, jak jego przeszłość może być postrzegana, szczególnie w Europie i wśród federacji wrażliwych na rosyjskie wpływy.

To nie pierwszy raz, gdy szachy stają przed takimi pytaniami. Sport ten od dawna polega na życzliwych mecenasach, sponsorach i wsparciu państw z regionów, gdzie polityka i biznes są ze sobą ściśle powiązane.

Wyzwanie dla FIDE jest jasne: jak zdobyć wsparcie finansowe potrzebne do rozwoju gry, zachowując wiarygodność, przejrzystość i zaufanie.

Czy więc świat szachowy powinien się martwić? Zbliżają się wybory we wrześniu i wiele mówi się o tym, kto wystartuje – czy sam Dvorkovich powinien się martwić? To już zupełnie inne pytanie.

W samym partnerstwie nie ma natychmiastowej czerwonej flagi, a korzyści dla rozwoju szachów mogą być znaczące. Jednak relacja ta będzie prawdopodobnie uważnie obserwowana – przez zawodników, federacje i obserwatorów.

A w miarę kontynuacji tego partnerstwa jedno jest pewne: nie chodzi tylko o szachy.

Czy najnowsze partnerstwo FIDE powinno budzić pytania? Rosnąca rola Freedom Holding w finansowaniu szachów / Aktualności / World Chess - Oficjalna platforma FIDE Online Chess