Switch to light theme

0

'Nie jesteśmy przyjaciółmi': Gukesh i Sindarov mówią o sobie bardzo różne rzeczy

4 min
Thumbnail for article: 'Nie jesteśmy przyjaciółmi': Gukesh i Sindarov mówią o sobie bardzo różne rzeczy
Mają wkrótce stoczyć pojedynek o tytuł mistrza świata, znając się od co najmniej dekady. Ale między Gukeshem a Sindarovem najwyraźniej nie ma żadnej sympatii.

Odliczanie do najmłodszego w historii meczu o mistrzostwo świata w szachach oficjalnie stało się niezręczne.

Na szachownicy panujący mistrz świata GM Gukesh D i jego uzbecki pretendent GM Javokhir Sindarov szybko stają się jednym z najbardziej fascynujących rywali w szachach. Poza szachownicą? Powiedzmy, że nie będzie wkrótce żadnych przytulnych wspólnych wywiadów ani zdjęć w przyjacielskiej atmosferze.

W ostatnich tygodniach obaj zawodnicy byli wielokrotnie pytani o siebie nawzajem, w miarę jak narasta oczekiwanie przed ich starciem o tytuł jeszcze w tym roku. Ich odpowiedzi przedstawiły dwa bardzo różne obrazy tej relacji.

Sindarov, świeżo po sensacyjnym zwycięstwie w Turnieju Kandydatów 2026, był dyplomatyczny – ale tylko do pewnego stopnia.

„Dowiedziałem się o Gukeshu jakieś 10 lat temu lub nawet wcześniej” – powiedział uzbecki mistrz po zapewnieniu sobie szansy na tytuł. „Pamiętam, że zagraliśmy naszą pierwszą partię około 2016 lub 2017 roku.

„Został arcymistrzem w młodszym wieku niż ja. Myślę, że wtedy byłem drugim najmłodszym, a on pobił Sergeya Karjakina. Już wtedy wiedziałem, że zostanie bardzo silnym szachistą.

„Kiedy zdałem sobie sprawę, że jest bardzo blisko zdobycia tytułu arcymistrza, zacząłem śledzić wszystkie jego turnieje. Oczywiście jest bardzo silny i został arcymistrzem przede mną pod względem wieku. To fantastyczne!”

'Nie jesteśmy przyjaciółmi'

Potem padło ostre zdanie, które natychmiast rozpaliło szachowe media społecznościowe.

„Mam wielu przyjaciół. Jestem bardzo bezpośrednią osobą, ale nigdy nie rozmawiałem z Gukeshem. Mam przyjaciół z Indii – Arjuna [GM Arjun Erigaisi], Nihala [GM Nihal Sarin]. Jestem z nimi w bardzo dobrych stosunkach, ale nigdy nie rozmawiałem z Gukeshem. Rozmawiamy tylko o partiach i niczym więcej.”

Czy to początek kolejnej zimnej wojny przed meczem o mistrzostwo świata? Przedłużenie narodowej rywalizacji Indii i Uzbekistanu w szachach? A może po prostu szczera odpowiedź 20-latka, który mówi w wielu językach i nie owija w bawełnę?

Prawdopodobnie po trochu wszystkiego. Och, i nie zapominajmy o rzekomej niechęci między Gukeshem a rodakiem Sindarova, GM Nodirbekiem Abdusattorovem.

Mistrz świata Gukesh D rzadko okazuje emocje.
Mistrz świata Gukesh D rzadko okazuje emocje.
Zdjęcie: Lennart Ootes/Grand Chess Tour.

Gukesh tymczasem przyjął zupełnie inne podejście. Indyjski posiadacz tytułu rzadko mówi cokolwiek, co mogłoby kogokolwiek urazić. A jednak napięcie zaczyna być widoczne.

„Znam Sindarova od dłuższego czasu” – powiedział Gukesh zapytany. „Kiedy grałem w turniejach młodzieżowych, takich jak Mistrzostwa Świata do lat 10 i tym podobne, wiedziałem, że jest w tej samej grupie wiekowej co Praggnanandhaa.

„Oboje są ode mnie starsi o około rok. Więc nie grałem z nim zbyt często, ale wiedziałem, że gdzieś tam jest.

Osobiście czy zawodowo?

„I myślę, że do zeszłego roku nie byłem nawet pewien, czy ma 2700+. Ostatnio zrobił ogromny postęp, co jest dobre dla szachów – wnosi nową energię do elity.

„Oczywiście występ Javokhira w Turnieju Kandydatów jest niezwykle dominujący. To bardzo imponujące, ale myślę, że turnieje kołowe i mecze takie jak ten to zupełnie inne doświadczenia. Więc nie wyciągałbym z tego zbyt wielu wniosków.”

Ale działania Gukesha sugerują, że dzieje się o wiele więcej.

Podczas Super Rapid & Blitz Poland 2026 Grand Chess Tour w Warszawie, Gukesh wykonał niezwykle emocjonalny gest pięścią po swoim satysfakcjonującym i symbolicznym zwycięstwie nad Sindarovem w ostrej partii drugiego dnia.

To w końcu zawodnik znany z pozostawania niemal niepokojąco spokojnym. Widok jego takiej celebracji wydawał się znaczący.

Nawet sam Gukesh przyznał to później, tłumacząc, że reakcja była skierowana częściowo do niego samego po trudnym okresie i presji ciągłej obserwacji od czasu zostania mistrzem świata.

I ta presja istnieje.

Podczas gdy Sindarov spędził rok 2026, miażdżąc elitę w turniejach, wygrywając Kandydatów bez porażki i wyglądając coraz bardziej nie do zatrzymania, Gukesh przeżył burzliwy rok jak na standardy mistrza świata.

Co tylko dodaje oliwy do ognia tej rywalizacji.

Kontrast między nimi trudno sobie wyobrazić ostrzejszym. Sindarov pojawił się z pewnością siebie, rozpędem i rosnącą reputacją lodowatego spokoju. Gukesh pozostaje cichszy, bardziej introspekcyjny i intensywnie skupiony – ale wyraźnie świadomy, że wielu widzi go teraz jako podatnego na ataki.

To napięcie już przelewa się do opinii publicznej.

Nie ma tu wrogości w starym stylu Fischera-Karpowa. Żadnych obelg. Żadnej wojny słownej. Ale wydają się trzymać dystans.

Czy są przyjaciółmi, czy nie, to już nie ma znaczenia.

Pod koniec roku jeden z nich będzie mistrzem świata – a drugi będzie musiał żyć z przegraną najważniejszego meczu w swoim życiu.

'Nie jesteśmy przyjaciółmi': Gukesh i Sindarov mówią o sobie bardzo różne rzeczy / Aktualności / World Chess - Oficjalna platforma FIDE Online Chess