GM-owi Magnusowi Carlsenowi jest teraz zbyt łatwo. Przyjeżdża, wygrywa i wraca do domu. Nic dziwnego, że każdy chce go mieć.
Pozwoliwszy klasycznym szachom zejść na dalszy plan w tym roku, pod wpływem swojego trwającego konfliktu z organem zarządzającym szachami, FIDE, norweski numer jeden świata poświęcił większość 2025 roku innej formie szachów: freestyle, znanej też jako Fischer Random lub Chess360.
A gdy freestyle zaczyna nabierać rozpędu, Carlsen zadbał o to, by i w nim dominować.

We wtorek pięciokrotny mistrz świata w szachach klasycznych zdobył pierwsze mistrzostwo Freestyle Chess Grand Slam Tour z dwudniowym wyprzedzeniem.
Carlsen potrzebował jedynie awansu do półfinału w Grootbos, aby zapewnić sobie tytuł mistrza inauguracyjnego sezonu i premię w wysokości 100 000 dolarów. Nie było całkowicie gładko, ale nikt nie wątpił, że mu się uda.
Rywalizacja Carlsena
Freestyle Chess to drugie duże przedsięwzięcie poza auspicjami FIDE, które Carlsen poparł.
Podczas lockdownu jedyna prawdziwa supergwiazda szachów pomogła wywołać eksplozję szachów online, uruchamiając Magnus Carlsen Chess Tour, który przekształcił się w Champions Chess Tour.

CCT dobrze wystartował pod skrzydłami Play Magnus Group, ale stracił na znaczeniu pod nowym zarządem.
Jeśli chodzi o Freestyle Chess, zaczęło się z wielkimi ambicjami. Organizatorzy – na czele z niemieckim biznesmenem Janem Henriciem Buettnerem – początkowo próbowali nazwać to turniejem o mistrzostwo świata, dopóki FIDE nie interweniowała.
Nastąpiła wymiana pism prawnych, a Freestyle Chess ostatecznie ustąpiło.
Ale wobec braku czegokolwiek innego, Freestyle Chess prawdopodobnie może rościć sobie prawo do miana najlepszego turnieju Chess360 na świecie – choć do odwołania pozostaje to ściśle nieoficjalne.
Total kontra Freestyle
Zamiast tego FIDE we współpracy z Norway Chess wprowadziła nowy, multidyscyplinarny cykl Total Chess World Championship Tour o puli 2,7 miliona dolarów, który zadebiutuje w 2026 roku.
Częściowo jest to z pewnością próba zwabienia Carlsena z powrotem do stada obietnicą zostania oficjalnym „Total Chess Player” FIDE. Carlsen od dawna twierdzi, że klasyczne mistrzostwa świata nie wyłaniają najlepszego wszechstronnego gracza.
Oba turnieje staną naprzeciw siebie w 2026 roku, choć nikt tego otwarcie nie powie. Czy wśród fanów i graczy jest apetyt na dwa tak duże, nietradycyjne wydarzenia szachowe? Przekonamy się.
We wtorek, nie chcąc przyćmić mistrzostwa Carlsena we Freestyle własnym szumem, FIDE opublikowało szczegóły ścieżek kwalifikacyjnych do Total.

Wygląda to intrygująco i będzie kolejnym tytułem, który Carlsen z pewnością będzie chciał dodać do swojej kolekcji. Tylko w 2025 roku Carlsen wygrał już:
- Clutch Chess: Champions Showdown
- Esports World Cup
- SuperUnited Rapid & Blitz Croatia
- Norway Chess
- Classic Grenke Freestyle Open
- Freestyle Chess Grand Slam Paris
Potem są Mistrzostwa Świata w Szachach Szybkich i Błyskawicznych w Dosze zaraz po Bożym Narodzeniu, które Carlsen już zapowiedział, że zamierza zaatakować.
Świat jest ostrzeżony, że nie będzie powtórki z zeszłorocznego skandalu „Jeansgate” i że raczej nie zgodzi się ponownie dzielić korony.
Tymczasem finały w RPA – i pula nagród dla zwycięzcy w wysokości 200 000 dolarów – wciąż czekają na rozstrzygnięcie. Droga Carlsena do półfinału nie była usłana różami.
35-latek rozpoczął swój mecz przeciwko byłemu pretendentowi do tytułu mistrza świata, GM-owi Fabiano Caruanie od bolesnego błędu i porażki.
Ale to tylko stworzyło sytuację, w której Carlsen żyje. Stojąc przed koniecznością wygranej czarnymi, Carlsen wymusił dogrywkę, wygrał pierwszą partię błyskawiczną i zamknął mecz wynikiem 3-1 drugim zwycięstwem.
Człowiek chwili, GM Javokhir Sindarov, świeżo upieczony zwycięzca Pucharu Świata, kontynuował swoją passę z fazy round-robin.

Uzbek spokojnie rozprawił się z GM-em Parhamem Maghsoodloo, który zdobył 0/7 w eliminacjach, mimo że Irańczyk zbudował pozornie wygrywającą pozycję w pierwszej partii.
Sindarov przetrwał, odwrócił losy partii i wygrał również drugą, kończąc mecz 2–0.
GM Vincent Keymer, kolejna z wschodzących gwiazd 2025 roku, został drugim graczem, który awansował. Po remisie w pierwszej partii z GM-em Arjunem Erigaisim, przejął kontrolę w drugiej i spokojnie doprowadził do półfinału.
GM Levon Aronian dołączył do niego później, pokonując GM-a Hansa Niemanna. Niemann był na deskach w pierwszej partii, ale uciekł; Aronian dokończył dzieła w dogrywce.
Freestyle South Africa trwa dalej w środę. Czy Carlsen odpuści teraz, gdy zapewnił sobie tytuł sezonu? Absolutnie nie.
