Konsekwencje głosowania FIDE w sprawie przywrócenia rosyjskich i białoruskich drużyn do międzynarodowych szachów już się rozpoczęły – przygotowując grunt pod kolejne bitwy poza szachownicą w przyszłym roku.
W środę Angielska Federacja Szachowa (ECF) stała się pierwszą narodową organizacją szachową poza Ukrainą, która formalnie przedstawiła swoją odpowiedź na kontrowersyjną decyzję podjętą na Zgromadzeniu Ogólnym FIDE.
W ostrym oświadczeniu publicznym, współpodpisanym przez delegata Anglii przy FIDE Malcolma Peina i prezesa Dominica Lawsona, ECF zarzuciła „wielokrotne naruszenia procedur”.
Co kluczowe, ECF zakwestionowała również zgodność uchwał z obecną polityką Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl).

Bez ogródek ECF dodała, że nie będzie gościć turniejów FIDE z udziałem rosyjskich drużyn, dopóki MKOl nie zmieni swojego stanowiska, że rosyjskie drużyny nie powinny rywalizować.
Rosyjskie i białoruskie drużyny są wykluczone z turniejów FIDE od czasu rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Polityka ta utrzymywała FIDE w zgodzie z zaleceniami MKOl, ale w ostatnich miesiącach FIDE zaczęła luzować swoje restrykcje.
Wśród zachodnich federacji narasta niepokój związany z uchylaniem sankcji, a w niedzielę to, co jest de facto parlamentem FIDE, zasygnalizowało zamiar ich zniesienia.
Panuje pewne zamieszanie co do dokładnych protokołów, ponieważ przyjęto dwa różne wnioski. Jednak sposób, w jaki FIDE dotychczas interpretowała wolę zgromadzenia, wskazuje, że jedynymi restrykcjami, które pozostają, są te dotyczące używania rosyjskich symboli na wydarzeniach dla dorosłych.
Twarde stanowisko ECF wobec FIDE szybko poparły Norweska Federacja Szachowa (NCF) i Ukraińska Federacja Szachowa (UCF).

Oświadczenie ECF szczególnie krytykowało tajne głosowanie w sprawie rosyjskich drużyn, nazywając tę praktykę „niekonstytucyjną” i sprzeczną ze statutem FIDE.
Jest to zgodne z uwagami Peina podczas samego spotkania.
Oświadczenie twierdzi również, że prezydent FIDE Arkady Dvorkovich, były wicepremier Rosji, działał „w praktyce jako instrument państwa rosyjskiego”.
ECF dodatkowo zarzuca, że „pan Dvorkovich odmówił przeprowadzenia debaty lub głosowania nad wnioskiem zaproponowanym przez ECF”.
ECF zauważyła również, że „żaden z wniosków popierających przywrócenie rosyjskich drużyn do zawodów FIDE nie uzyskał większości spośród 141 zarejestrowanych delegatów”.
Podkreśla także, że „dwa poddane pod głosowanie wnioski były sprzeczne” i że oba „były sprzeczne z polityką MKOl, powtórzoną w zeszły czwartek”.
Oświadczenie kończy się linkiem do oświadczenia MKOl opublikowanego 11 grudnia, dwa dni przed spotkaniem FIDE, potwierdzającego zaangażowanie organizacji w utrzymanie istniejących sankcji wobec rządów Rosji i Białorusi.
W komunikacie MKOl stwierdził: „W szczególności ograniczenia dotyczące akredytacji lub zaproszeń na międzynarodowe wydarzenia sportowe lub spotkania dla urzędników państwowych z Rosji i Białorusi powinny pozostać w mocy zarówno w przypadku wydarzeń dla seniorów, jak i młodzieży”.

NCF i UCF poszły dalej, oświadczając, że rozważą podjęcie kroków prawnych przeciwko FIDE z powodu sposobu przeprowadzenia walnego zgromadzenia, potencjalnie kierując sprawę do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS).
W oświadczeniu wydanym norweskiej prasie rzecznik powiedział: „Zarząd Główny potępia proces podczas i przed Zgromadzeniem Ogólnym FIDE i uważa, że nie był on zgodny z podstawowymi zasadami przejrzystości, zaufania i dobrego zarządzania organizacją.
„Zarząd Główny uważa, że decyzje podjęte na Kongresie FIDE są nieważne”.
Skoordynowane działania
Wszystkie trzy federacje zdają się śpiewać z tego samego nutnika – a Ukraińcy mówią, że mają nadzieję, iż więcej dołączy.
W swoim oświadczeniu federacja stwierdziła, że „będzie koordynować swoje działania z innymi federacjami, które sprzeciwiły się zatwierdzonym decyzjom FIDE, i będzie konsultować się z federacjami, które nie mają jasnego stanowiska i wstrzymały się podczas głosowania”.
Wygląda na to, że wokół tej kwestii tworzy się sojusz rebeliantów.
Tymczasem decyzja FIDE została przyjęta z radością w Rosji i wśród urzędników Rosyjskiej Federacji Szachowej (CFR).
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który jest członkiem rady powierniczej CFR, z zadowoleniem przyjął decyzję FIDE, nazywając ją „właściwym krokiem w kierunku depolityzacji sportu, zwłaszcza w takiej dziedzinie jak szachy”.
Podwójne standardy?
Komentarze Pieskowa padły bez cienia ironii, gdy CFR pozbawił GM Vladimira Fedoseeva rosyjskich tytułów – z bezwstydnie politycznych powodów.
Alexander Tkachev, dyrektor wykonawczy Rosyjskiej Federacji Szachowej, powiedział państwowej agencji informacyjnej TASS: „Nie można oczerniać swoich nauczycieli ani ojczyzny, dzięki której zostałeś arcymistrzem i osiągnąłeś wszystko”.
To jasne.
To wciąż najgorętszy temat w szachach, a głosowanie na Zgromadzeniu Ogólnym FIDE jak dotąd nie rozwiązało problemu. Co stanie się w przyszłym roku, gdy rosyjskie drużyny faktycznie wrócą do rywalizacji, pozostaje kwestią otwartą.
Jasne jest jednak, że nadal będą kraje, w których nie będą mile widziane, niezależnie od głosowania FIDE.
