Rzeczy, których nie spodziewałeś się zobaczyć w elitarnych szachach: Firouzja grający z kontuzjowaną kostką

Minęło trochę czasu, odkąd szachy wyprodukowały obraz skazany na wieczność.
Był GM Magnus Carlsen walący w stół w Norway Chess w zeszłym roku. Kibice szachów wciąż pamiętają kultowe zdjęcie Carlsena świętującego w basenie po zostaniu mistrzem świata w 2013 roku.
I oczywiście był niezapomniany obraz GM-ów Iana Nepomniachtchiego i Alexandra Grischuka witających się łokciami podczas turnieju kandydatów FIDE 2020 w Jekaterynburgu, gdy świat szachów próbował odnaleźć się w początkach pandemii.

Teraz możemy mieć kolejne, autorstwa fotografa Grand Chess Tour, Lennarta Ootesa.
5. runda Superbet Chess Classic Romania dostarczyła natychmiastowego dodatku do gatunku: GM Alireza Firouzja grający swoją klasyczną partię przeciwko Uzbekowi chwili, GM-owi Javokhirowi Sindarovowi, leżąc w łóżku.
Co za obraz.
Jeszcze lepszy dzięki kontekstowi. Turniej osiągał punkt wrzenia, Firouzja wyglądał fizycznie nieszczęśliwie, a jednak francuska gwiazda jakoś zdołała cudownie obronić się, by zapewnić sobie remis.
Obraz niósł też niezaprzeczalne echo historii szachów. Starsi kibice natychmiast przypomnieli sobie słynne zdjęcie angielskiego GM-a Tony'ego Milesa grającego rozciągniętego poziomo podczas turnieju Interpolis w Tilburgu w 1985 roku.
Grand Chess Tour zauważył to na X:
Zaledwie 24 godziny po opuszczeniu swojej partii 4. rundy przeciwko GM-owi Fabiano Caruanie z powodu problemów zdrowotnych, Firouzja wrócił do akcji przeciwko Sindarovowi w specjalnie przygotowanym pokoju z dala od głównej sali gry.
Raporty z Bukaresztu opisywały to ustawienie jako „przyłóżkową partię klasyczną” i natychmiast stało się tematem rozmów turnieju.
Moment nie mógł być bardziej dramatyczny.
Firouzja miał już nieszczęśliwy początek turnieju, przegrywając z rodakiem GM-em Maxime'em Vachier-Lagrave'em w 2. rundzie, a następnie załamując się w długiej końcówce przeciwko GM-owi Anishowi Giri dzień później. Opuszczenie 4. rundy tylko pogłębiło wrażenie, że turniej wymyka mu się całkowicie.
Ale elitarni szachiści nie poddają się łatwo.
Powrót Firouzji – jakkolwiek niekonwencjonalny – natychmiast wniósł nową intrygę do tabeli.
Na szczycie tabeli GM Vincent Keymer pozostawał jedną z centralnych postaci turnieju po zdobyciu samodzielnego prowadzenia w poprzedniej rundzie. Niemiecki numer jeden wyglądał coraz bardziej komfortowo wśród elity Grand Chess Tour, kontynuując wybitną formę, którą pokazywał przez cały 2025 rok.
Caruana tymczasem kontynuował pogoń za kolejnym tytułem Grand Chess Tour przeciwko rumuńskiemu dzikiej karcie GM-owi Bogdanowi-Danielowi Deacowi.
Gdzie indziej nie brakowało starć ciężkiej wagi. Indyjski gorący strzał GM Praggnanandhaa R zmierzył się z GM-em Wesleyem So w spotkaniu dwóch najbardziej odpornych zdobywców punktów w turnieju, podczas gdy Giri zmierzył się z Keymerem w bitwie między być może dwoma najczystszymi technikami turnieju. Vachier-Lagrave kontra GM Jorden van Foreest dopełnił składu, w którym prawie każda para wydawała się partią dnia.
To, co czyni tę edycję Superbet Chess Classic szczególnie wciągającą, to ogromna ilość walczących szachów. Nawet remisy wydawały się wyczerpujące. Caruana naciskał godzinami przeciwko Van Foreestowi wcześniej w turnieju, Firouzja zmarnował ogromną szansę przeciwko Praggnanandhaa w 1. rundzie, a Sindarov już pokazał gotowość do mielenia równych pozycji głęboko w sześciogodzinne terytorium.
To napięcie zaczyna definiować turniej.
Nikt nie zdołał całkowicie uciec. Każdy lider wyglądał na podatnego na ataki w pewnym momencie, podczas gdy każdy gracz blisko dołu pokazał błyski zdolne do pokonania kogokolwiek w stawce.
Innymi słowy: czapki z głów przed Grand Chess Tour jak dotąd, to była niezwykle przyjemna oglądalność, nawet jeśli 5. runda zakończyła się wszystkimi remisami.
Oczekuje się, że Firouzja nadrobi przełożony mecz przeciwko Caruanie we wtorek, w dniu przerwy.
Superbet Chess Classic Romania to pierwsze z dwóch klasycznych wydarzeń Touru i obejmuje 10-osobowy system kołowy z pulą nagród 475 000 dolarów, wzrosłą z 350 000 dolarów w zeszłym roku, co czyni każdy półpunkt ważnym.
A ponieważ pozostały jeszcze cztery rundy, nadchodzi więcej chaosu.